Jak?
Zobaczyłem, poznałem, pokochałem...
Zastałem jako osobe nieznajomą,
powoli poznawałem,
zaprzyjaźniłem, poznawałem coraz bardziej,
pokochałem...
A teraz?
Teraz nie potrafię żyć bez.
Nie radze sobie z normalnymi czynnościami
myśląc tylko o jednej.
Czy to normalne? Być w stanie się oddać?
Oddać w zimne, kościste palce śmierci,
oddać gdy tylko będzie trzeba dla niej.
Pisze to delikatnie ocierając łzę z policzka,
czekając, aż kolejny raz będę mógł ją zobaczyć.
-Tęskniący