Czemu mam ponosić odpowiedzialność za to co zrobił ktoś kto był w moim życiu? Był obiecał że będzie na zawsze wygonił wszystkich z mojego ,,domu'' wszystkich gości, on też go opuścił, gdy wychodził trzasną drzwiami. Tynki się posypały, powoli remontuję ten dom, nie wiem ile czasu mi to zajmie. Goście którzy musieli opuścić ten dom gdy on był obecny już tu nie przychodzą, nie chcą czuć się intruzami. choć to mój dom ,a nie jego. Bardzo bym chciała żeby wrócili. Ale co mam zrobić?... Nawet już prawie wyremontowany nie zaprasza ich do powrotu. Za bardzo zniechęceni są tym że był tu. nie chcą znów być przepędzeni..
ich bolało wtedy, mnie boli teraz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz