-Tak było warto-
Nie warto było rozpaczać.
Nie warto.
Nie warto było tęsknić.
Pisać.
Ale Ty powiedz mi, czy warto było kłamać...
Po raz setny spoglądam na nasze zdjęcie, tym razem z jeszcze większą obojętnością na postaci widniejące na nim. Nie czuje nic. Dziwne ale po tych 9 miesiącach wspominam i już nie boli. Dziwi mnie tylko jedna jedyna kwestia, czemu człowiek głęboko wierzący w Boga, jest tak zaślepiony że nie widzi jak bardzo krzywdzi innych ludzi. Nie mnie to oceniać. Wiem każdy jest tylko człowiekiem ma prawo do popełnienia błędu, ale oczekując wybaczenia, należało by chyba przeprosić. I tak żałuje że go poznałam, tak żałuję.
Dziękuję mu tylko za to że popchnął mnie w ramiona innego wspaniałego człowieka z którym teraz jestem naprawdę szczęśliwa..
,,Byłam jak opuszczony dom – skażony dom – w którym przez cztery długie miesiące nie dało się zupełnie mieszkać. Teraz sytuacja nieco się polepszyła – w najbardziej reprezentacyjnym pokoju przeprowadzono remont – ale to był tylko jeden pokój."

Czytam twojego bloga i widze ze masz bardzo ciekawe życie. Bardzo mi sie podoba w jaki sposób piszesz. Chciala bym bys pisała coś cześciej. Co teraz sie u ciebie dzieje. Jak toczą sie dalej twoje losy. Jaki jest ten wspanialy czlowiek. Czekam zniecierpliwiona na kolejnego posta. Mam nadzieje ze odpowiesz :)
OdpowiedzUsuńGdzie jest kolejny post ja się pytam. Czekam i czekam zniecierpliwiona a tu nic.:p. Co sie u ciebie dzieje? Czekam i szczescia
OdpowiedzUsuń